Nie ma już ojca Jana

 

F_BD_jp2_ojciec_jan1Odszedł do Boga charyzmatyczny dominikanin, ojciec Jan Góra. W deszczowy, słotny dzień. Kilka dni przed wspomnieniem narodzin Jezusa.
Zawsze nieprawdopodobnie aktywny. Kiedy nie pisał kolejnej, bardzo osobistej książki o Jego relacjach z Bogiem i ludźmi, „znikał” na Lednicy, by przygotować tam kolejne spotkanie. Gigantyczne dzieło: Spotkania Młodych przyciągały wielusettysięczne tłumy. A On martwił się o wszystko, nawet o pozorne detale. Niezwykły wysłannik Boga nie chciał, by w czymkolwiek uchybić Ojcu.
Myślę, że kochali go wszyscy. Choć potrafił czasami dogadać człowiekowi. Ale raczej dla jego dobra. Czasami narzekał, że docierają do Niego ludzie, którzy Mu tylko zawracają głowę. Ale przecież nikogo nie odrzucał. Snuł plany na przyszłość, już organizował ludzi na przyszłoroczną Lednicę.
Miał tylko 67 lat. Czy ktoś Go potrafi zastąpić ? Na razie ból i żal, pustka.

T.G.

Redaktor

1 Comment

  1. Polonus z Chicago

    23 grudnia 2015 at 21:13

    Jestem może daleko, ale pełna zgoda.Potrafił prowadzić młodych do Boga. Pomódlmy się w Jego intencji.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.