Warszawa – 3. dzień gniewu

 

donaldLiderzy związków zawodowych podczas happeningu przed Sejmem odsłonili złoty pomnik premiera. Przedstawia on Donalda Tuska w peruwiańskiej czapce z piłką pod pachą. Prawicą pozdrawia lud. Umieszczono pod nim napis „premierowi naród”. Dlaczego nie: „wdzięczny naród”?
W każdym razie – Wielki Kuglarz i tak wydawał się zadowolony.
To był najbardziej widowiskowy akcent tego dnia.
Piątek jest trzecim dniem protestów Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i OPZZ w Warszawie. W miasteczku namiotowym, jakie związkowcy rozstawili w środę przed Sejmem, odbywają się debaty. Na popołudnie – od. godz. 16.30 zaplanowano „wolną trybunę” – scena i mikrofon były do dyspozycji członków organizacji społecznych, inicjatyw obywatelskich i innych organizacji wspierających protest.
Wcześniej związkowcy protestowali przed siedzibą premiera. Tam też pojawili się ludzie Prawa i Sprawiedliwości, włącznie z prezesem, którzy opuścili parlament i nie głosowali noweli ustawy budżetowej.
Parasol nad głową prezesa (znowu okrutnie lało) trzymał były wódz „S” Janusz Śniadek. Dziś poseł PiS-u.
Do zbratania partii Kaczyńskiego ze związkowcami, mimo niewątpliwej wspólnoty ideowej, jednak nie doszło. Może to i dobrze. „S” nigdy na zdrowie nie wychodził mariaż z polityką…

 
Zygmunt Kmieciak

Redaktor

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.